Kofty z kapusty


Ostatnie dni przemijają mi tak szybko, że nie mogę pozbierać własnych myśli. Zwariowane jest to nasze życie, ale jakie piękne! Teraz gdy czasu jakoś tak coraz mniej chwile spędzone w kuchni cieszą mnie podwójnie. To właściwie jedyna taka rzecz, która zawsze mnie uszczęśliwia. Gotuję gdy jestem zła, zdenerwowana i szczęśliwa. W kuchni się uspokajam i wyrażam emocje. I z tego powstają same pyszności! A ponieważ uwielbiam wegetariańskie kofty postanowiłam się zmierzyć z  koftą z kapusty. I wprost oszalałam na ich punkcie! Są tak pyszne, że nie można im się oprzeć. Z tego przepisu wychodzi ich całkiem sporo, ale jeśli tak jak ja robicie obiady na kilka dni sprawdzą się idealnie. Najlepsze jednak są na świeżo. Gorące i chrupiące, prosto z garnuszka.

kofta z kapusty

Składniki na około 4 duże porcje (24 sztuki):

1/2 białej kapusty

1 łyżeczka soli

1 szklanka mąki z ciecierzycy

1 łyżeczka garam masala

1 łyżeczka curry

1/2 łyżeczki kuminu

1 łyżeczka słodkiej papryki

olej do smażenia

ew. dodatkowo sól

Sos:

500 ml przecieru pomidorowego

1 łyżeczka słodkiej papryki

1/2 łyżeczki curry

1/3 łyżeczki kurkumy

1 łyżeczka ksylitolu

1/4 szklanki mleka sojowego

sól

natka pietruszki do posypania

Przygotowanie:

Kapustę bardzo drobno siekamy lub szatkujemy za pomocą blendera, solimy i odstawiamy na około godzinę by kapusta puściła wodę. W międzyczasie przygotowujemy sos. Zagotowujemy przecier pomidorowy, dodajemy mleko sojowe i przyprawy. Gdy kapusta puści wodę odciskamy ją porządnie, dodajemy przyprawy i mąkę z ciecierzycy. Masa musi być na tyle kleista by łatwo dało się z niej uformować kuleczki, jeśli jest zbyt mało kleista dodajemy więcej mąki. W garnuszku rozgrzewamy olej (tyle, by kofta podczas smażenia była całkowicie zanurzona). Smażymy kofty na złoty kolor. Podajemy z pomidorowym sosem i posypujemy posiekaną natką pietruszki.


Dodaj komentarz