Bezglutenowy chleb z czarnuszką


Do wypieku chleba nigdy mnie jakoś szczególnie nie ciągnęło, ale kiedy przeszłam na dietę bezglutenową pieczenie chleba stało się koniecznością. Bo owszem można nie jeść pieczywa, ale jeśli na takiej diecie się wychowaliśmy czasami pojawia się taka chęć nawet na kromkę z samym masłem, że po prostu trzeba iść do kuchni i ten chleb upiec. Co prawda teraz nie tylko w sklepach ze zdrową żywnością, ale także w niektórych marketach można kupić różnorodne pieczywo bezglutenowe, ale jego skład pozostawia wiele do życzenia. Przede wszystkim pieczywo to w większości wyprodukowane jest z mąki kukurydzianej, a ja akurat kukurydzy unikam. Poza tym chleby te zawierają glukozę, syropy glukozowe, rozmaite gumy nadające im elastyczność i tak dalej. Raz z ciekawości i na dużym głodzie, wykończona po dyżurze skusiłam się na taki chleb. Byłam w stanie zjeść go tylko w postaci grzanki, bo był suchy i mało smaczny. Zdecydowanie wolę więc piec pieczywo bezglutenowe w domu, mimo tego, że nie zawsze ono wychodzi. Gdy jednak wczoraj podałam narzeczonemu kanapkę z tego chleba i zapytałam: ” I jak?”. Powiedział, że myślał, że to zwykły, ciemny chleb, a nie bezglutenowy. Chleb jest wyśmienity. Ciemną barwę zawdzięcza mące z żołędzi i mące gryczanej, a czarnuszka nadaje mu właściwego smaku. Mąkę z żołędzi kupiłam pierwszy raz. Jestem nią zachwycona, bo zapłaciłam za nią około 7 złotych (co w przypadku mąk bezglutenowych jest dobrą ceną), ma lekko orzechowy smak i w dodatku jest z naszych polskich żołędzi. Jeśli nie macie w pobliżu sklepów ze zdrową żywnością albo zapasu wysuszonych żołędzi i dobrego blendera na pewno znajdziecie taką mąkę w sklepach internetowych.

idealny bezglutenowy chleb z czarnuszką

Składniki keksówkę:

250 g mąki gryczanej

100 g mąki z żołędzi

50 g mąki z tapioki (lub ziemniaczanej)

50 g mąki sojowej

50 g mąki kokosowej

3 łyżki mielonego siemienia lnianego

5 łyżek ziaren słonecznika + 1-2  łyżki do posypania wierzchu chleba

1 łyżka czarnuszki

2 łyżki chia ( lub niemielonego siemienia lnianego)

14 g suchych drożdży

1 łyżka soli

1 i 1/2 łyżki brązowego cukru

600 ml ciepłej wody

Przygotowanie:

Wszystkie składniki umieszczamy w misce i łączymy ze sobą. Odstawiamy w ciepłe miejsce na około 20 minut. Ciasto powinno wtedy podwoić swoją objętość. Następnie przekładamy do wytłuszczonej formy, posypujemy słonecznikiem i jeszcze raz odstawiamy w ciepłe miejsce na 20 minut. Pieczemy w 200 stopniach przez 50 minut. Studzimy na kratce.


2 comments

  1. Hosting says:

    Mam taki problem. Drozdze pracuja, ale wyprodukowany przez nie gaz nie powoduje wyrastania chleba. Na powierzchni ciasta widac takie mini-dziurki, jak po nakluciu wieloma szpilkami. Poniewaz ciasto malo sie klei, wiec spora czesc dwutlenku wegla znajduje sobie ujscie i nie spulchnia chleba. Po prostu wydostaje sie na zewnatrz. Z tego powodu chleb wyrasta zdecydowanie za malo. Jak sobie z tym poradzic?

    • Ania says:

      Jeśli chodzi o przepisy na blogu, to nigdy nie miałam problemu z wyrastaniem chleba. Zawsze zalewam mąkę bardzo ciepłą wodą, przykrywam ściereczką i zostawiam do wyrośnięcia. Potem wkładam do gorącego piekarnika i zawsze wyrasta.

Dodaj komentarz