Wegetarianin w Słowenii


Słowenia jest uroczym, maleńkim krajem, który niejednego turystę zachwycił wszechobecną, żywo zieloną roślinnością. Tak, tak Słowenia jest po prostu zielonym krajem i jeśli ktoś uważa, że Polska też to koniecznie musi tam pojechać.

Wegetarianin w podróży nigdy nie ma lekko, bezglutenowiec zawsze ma tragicznie. Na wakacjach nie wybrzydzałam, gdyż naprawdę nie było w czym wybierać jeśli chodzi o lokale gastronomiczne. Jeśli zatem w alpejskiej wiosce, gdzie nawet nie było sklepu, a była jedna gościna, gdzie można było się posilić i która akurat dania wegetariańskie miała jedynie na bazie mąki to po prostu je zamawiałam.

Słoweńcy uwielbiają mięso, zresztą jak wszyscy mieszkańcy krajów byłej Jugosławii. Wszechobecne są cevapcici, plaskavica z lepicą czy dunajski zrezek z kuchni bałkańskiej, ale także pizza i nioki z kuchni włoskiej czy sałatka szopska, która jest podstawową sałatką w restauracjach chorwackich, a pochodzi z Bułgarii. Kuchnia słoweńska jest zatem mieszanką kuchni sąsiednich krajów.

Śniadanie

DSCN8069_wm

Śniadania w Słowenii są raczej w klimacie kontynentalnym, czyli jajka, dżemy, sery i pieczywo. Powyższe zdjęcie przedstawia śniadanie, które otrzymaliśmy w agroturystyce w Logarskiej Dolinie i to właśnie w Alpach chleb był prawdziwy, domowy, a konfitury własnego wyrobu- po prostu pysznie.

Przekąski

Gdy jesteśmy bardzo głodni, a zarazem się spieszymy i nie mamy czasu na porządny posiłek możemy zadowolić się burkiem dostępnym w każdej piekarni czy budkach z fast foodami. Burek to po prostu ogromna, słona buła z ciasta francuskiego występująca w dwóch wersjach: z mielonym mięsem lub z białym serem. Farszu jest bardzo dużo, dzięki czemu przyjemnie ono namaka i nie kruszy się.  Z burkiem pierwszy raz spotkałam się w Chorwacji i bardzo przypadł mi on do gustu.

DSCN8301_wm

Oczywiście zawsze warto jest sięgnąć po owoce, a takich w Słowenii ze względu na ciepły klimat szczególnie latem nie brakuje. Obowiązkowe jest zatem skosztowanie świeżych fig, które są dostępne w każdym warzywniaku oraz innych owoców.

DSCN8314_wm

DSCN8621_wm

DSCN8620_wm

DSC_1650_wm

Obiad

Jeśli chodzi o obiad to zawsze posilić można się juhą czyli zupą. Każda restauracja czy gostlina ma w swoim menu zupę warzywną, pomidorową, grzybową czy cebulową. Zupy wszędzie, gdzie jedliśmy były domowe i pyszne.

DSCN8031_wm

DSCN8631_wm

Jeśli chcemy zjeść coś konkretniejszego to w wersji bezglutenowej możemy zjeść risotto (lepsze lub gorsze)  popularne nad morzem i w stolicy

DSCN8602_wm

DSC_1587_wm

lub w wersji mącznej nioki  czyli nasze kopytka np. z grzybami.

DSCN8402_wm

Oprócz tego w Słowenii możemy zjeść sałatki np. najpopularniejszą solatę mesaną (mieszaną) :

DSCN8456_wm

lub sałatkę szopską ze świeżych pomidorów, ogórków, zielonej papryki, cebuli i tartego, twardego sera bałkańskiego (poniżej).

DSCN8600_wm

W najsłynniejszej zaraz po Lublanie słoweńskiej miejscowości – w Bledzie znajduje się wegański bar serwujący roślinne burgery. Poza tym miejscem nie znalazłam innego miejsca przyjaznego weganom.

DSCN7972_wm

Deser

Jedynym wartym uwagi deserem, na jaki się skusiłam to cremna rezina- tradycyjne ciasto pochodzące z Bledu, przekładane dwoma rodzajami kremu, coś na kształt naszej kremówki. Dobre, ale jak dla mnie zdecydowanie za ciężkie.

DSCN8012_wm

Choć wegetarianin nie ma łatwo w podróży to zdecydowanie zachęcam do podróży po Słowenii, bo naprawdę jest przepiękna. Morze, góry, każdy znajdzie coś dla siebie. A oto dowód!

DSCN7945

DSCN8280

DSCN8278

DSCN8466

Dodaj komentarz