Kluski śląskie z dyni


W tym roku przerobiłam już tyle kilogramów dyni, że powoli mam dość tych dyniowych przepisów, ale mam nadzieję, że Wy nie :P Nie jestem miłośniczką klusek, nigdy nie byłam, pierogi serwuję zazwyczaj tylko na Boże Narodzenie, a kopytka czy inne mączne glutki może dwa razy w roku. Z mącznych dań zawsze wybiorę placki podane z dużą ilością warzyw. Po kluskach czuję się ciężko, dlatego alternatywą dla mnie są śląskie kluski z dyni, które są znacznie lżejsze od swego ziemniaczanego pierwowzoru.

Muszę się pochwalić, że te oto kluski zachwyciły nawet moich teściów, którzy są największymi tradycjonalistami jeśli chodzi o kuchnię jakich znam. Z podanych proporcji wychodzi ich cała masa, dlatego jadłam je przez trzy dni, za każdym razem z innymi dodatkami. Córeczce podałam ugotowane, polane masłem klarowanym z rozgniecioną marchewką i zieleniną, a sobie kluski podsmażyłam, bo takie lubię bardziej.

wegańskie kluski z dyni_wm

Składniki na porcję dla dużej rodziny:

1 dynia piżmowa

skrobia z tapioki lub ziemniaczana – objętość 1/4 masy dyniowej + dodatkowo 1/2 szklanki

1 szklanka mąki owsianej bezglutenowej

1 łyżeczka tymianku

sól

Do podania: gotowane warzywa np. marchewka lub brokuł, masło klarowane/oliwa, koperek, natka pietruszki lub domowe pesto

Przygotowanie:

Dynię przekrawamy na pół, wydrążamy pestki i wkładamy na blaszce do piekarnika na około 1 h (200 stopni). Gdy dynia się upiecze, wyciągamy miąższ, dzielimy go na 4 części i dodajemy tyle skrobi z tapioki/ziemniaczanej ile zajmuje 1 część miąższu. Następnie dodajemy odrobinę soli, mąkę owsianą i dodatkowo 1/2 szklanki skrobi oraz tymianek i wyrabiamy ciasto. Zagotowujemy wodę w garnku. Z masy formujemy okrągłe kluseczki z dziurką w środku. Jeśli masa zbytnio się lepi można dodać więcej mąki owsianej, a dłonie wysypać skrobią. Uformowane kluseczki wrzucamy do gotującej się wody i gotujemy do wypłynięcia na powierzchnię. Podajemy ugotowane z masłem klarowanym bądź oliwą lub podsmażone z rozgniecioną ugotowaną marchewką lub brokułem, świeżymi ziołami lub domowym pesto.


Dodaj komentarz