Skorzonera z pomarańczami, cynamonem i musem sezamowym


W Poznaniu trwa szaleństwo rogalowe, ja jednak przyznam się, że rogale świętomarcińskie zjadłam może ze dwa w życiu i generalnie ich nie lubię. Ale wiadomo weekend i chciałoby się czegoś słodkiego, a ponieważ dziecię bez przerwy uwieszone jest mojej nogi więc ciężko mi się skupić nawet na myciu naczyń, a co dopiero na pieczeniu ciasta. Dlatego do piekarnika powędrowała skorzonera wraz z cynamonem i pomarańczami. Skorzonerę porównuje się do szparagów, jak dla mnie bliżej jej do pietruszki tylko jest od tamtej bardziej neutralna w smaku. Z musem sezamowym i świeżą pomarańczą dogaduje się rewelacyjnie.

Skorzonera zapiekana z pomarańczami_wm

Składniki:

ok. 400 g skorzonery

1 i 1/2 pomarańczy

2 łyżki masła klarowanego/oleju kokosowego

1/2 łyżeczki cynamonu

2 łyżki cukru kokosowego

2 łyżki sezamu

1 łyżeczka miodu/syropu z agawy

1 łyżeczka wody

1 łyżeczka soku z pomarańczy

Przygotowanie:

Skorzonerę obieramy i układamy w naczyniu żaroodpornym wraz z cząstkami 1 pomarańczy, dodajemy olej kokosowy, cynamon i cukier kokosowy. Naczynie przykrywamy szczelnie folią aluminiową i pieczemy ok. 1 h w 200 stopniach (aż skorzonera będzie miękka). Sezam z wodą, miodem/syropem i sokiem z pomarańczy ucieramy w moździerzu lub blenderze. Mus sezamowy podajemy z upieczoną skorzonerą i cząstkami świeżej pomarańczy.


Dodaj komentarz