Gryczane podpłomyki z czosnkiem niedźwiedzim


Zamarzyłam ostatnio o podpłomykach…  Od pszenicy i innych zbóż z glutenem stronię już kilka lat i zbożem, z którego zwykle piekę chleb czy inne pieczywo jest gryka. Ma ona charakterystyczny posmak, ja jestem jednak do niej przyzwyczajona i lubię jej smak w wypiekach. Sprawdziła się też świetnie w podpłomykach, które postanowiłam przyrządzić. Nie posiadam pieca z płytą węglową, zresztą w dzisiejszych czasach dla niektórych to wielkie marzenie (jak dla mnie), a dla innych totalny oldschool. W zwyczajnych, blokowych warunkach jednak też można sobie poradzić. Wystarczy żeliwna patelnia. I mamy podobny efekt jak z płyty. Takie podpłomyki można serwować z rozmaitymi pastami czy dipami. Świetnie sprawdzą się na karnawałowych imprezach. Można też potraktować je jak zwykły chleb i zrobić kanapkę. Są pyszne.

podpłomyki bezglutenowe gryczane_wm

Składniki na 8 podpłomyków wielkości dłoni:

nieco ponad 1 szklanka mąki gryczanej + do posypania

1 szklanka gorącej wody

szczypta soli

1 łyżka czosnku niedźwiedziego

2 łyżki odtłuszczonego siemienia lnianego (mąki lnianej) – nie polecam dodawać zmielonego siemienia, gdyż zawiera olej lniany, który się utlenia

Przygotowanie: 

Składniki suche zalewamy gorącą wodą. Mieszamy za pomocą łyżki aż wszystko się połączy. Z ciasta formujemy kule wielkości małej mandarynki, a następnie rozpłaszczamy je na dłoni i kładziemy na suchą, rozgrzaną żeliwną patelnię. Smażymy z każdej strony do momentu pojawienia się charakterystycznych dla podpłomyków przypaleń. Jeśli ciasto się klei do dłoni, oprószamy dłonie mąką. Usmażone podpłomyki układamy na lnianej lub bawełnianej ściereczce i tak zawinięte też przechowujemy. Ja przechowuję w lodówce.


Dodaj komentarz