Placki z batatów


Jak się człowiek czegoś bardzo boi i mówi sobie tylko nie to, to na pewno to przyciągnie. I ja sobie przyciągnęłam. Bo właśnie po wielu miesiącach, obserwacjach, rotacjach i eliminacji różnych produktów z i tak już beznabiałowej i bezglutenowej diety mojej córki znaleźliśmy póki co jednego winowajcę problemów, a mianowicie jajo. Jaja to było coś, bez czego ja sobie nie wyobrażałam gotowania. A teraz stawiam czoła wyzwaniu, jakie postawiło przede mną życie i próbuję, próbuję, próbuję. I powiem Wam, że się da i to pysznie. Na pierwszy ogień poszły placki, bo jadamy je przynajmniej raz w tygodniu na śniadanie. Przepisy na placki bez jajek można znaleźć, ale w większości znajdują się banany. Ja przestałam je jeść, Dalia ich nigdy nie jadła. A dlaczego możecie przeczytać tutaj. Wydedukowałam, że pełnego skrobi banana można zastąpić batatem i tak też zrobiłam. Wyszły z tego pyszne placki, które można usmażyć lub upiec w piekarniku. Są sycące, naturalnie słodkie, po prostu pycha!

wegańskie placki z batatów bez glutenu bez jajka_wm

Składniki na około 14 sztuk:

500 g batatów (u mnie dwa małe)

1 i 1/2 szklanki mąki gryczanej

1 i 1/2 szklanki wody

1 łyżka mąki lnianej (odtłuszczone siemię)

szczypta sody

1 łyżeczka soku z cytryny

cynamon

Przygotowanie:

Bataty obieramy, kroimy na kawałki i gotujemy na parze lub w wodzie. Następnie dobrze rozgniatamy je widelcem i dodajemy pozostałe składniki. Ciasto ma dosyć gęstą konsystencję. Placki możemy smażyć na patelni lub upiec w piekarniku. Te na zdjęciu są z piekarnika (200 stopni około 10 minut), ale część ciasta usmażyłam. Obie wersje były pyszne, ale ta piekarnikowa dużo szybsza:)


Dodaj komentarz